„Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie, mówiąc do Jego uczniów: «Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?»”( Łk 5)
Fuj, grzesznicy
Z tym nie rozmawiam, bo jest wulgarny, tamten pije, a ta wygląda mi na ladacznice, i jeszcze tamci co ciągle mnie denerwują swoim ateizmem. No niech sobie będą ateistami, ale po co ciągle atakują wiarę, a jeszcze ten ich Dawkins… że też Pan Bóg takich nie pokarał.
No, no… Chcieć wierzyć Jezusowi, głosić Dobrą Nowinę i nie pobrudzić sobie szlachetnych rączek, co najwyżej przemawiać z wyżyn mojej moralnej wyższości?
Gówno warta taka wiara.
Mam kochać człowieka, którego Bóg stawia na mojej drodze, kimkolwiek jest. A tak przy okazji: kto modli się za Rosję? Ile razy widziałem chrześcijan radosnych faktem śmierci Rosjan. Tak was cieszy nieszczęście bliźnich?
Nie można być chrześcijaninem i izolować się od ludzi, bo chrześcijanin nie ma wrogów, ma za to misję i albo ją wykonuje, albo zachwyca się samym sobą.
Nie raz zastanawiam się, czy chociaż raz w moim życiu udało mi się być dla kogoś inspiracją do wiary, chociaż raz być światłem. Dopóki żyję wszystko jest jeszcze możliwe.
Feliks Georgius