Początek

To nie ja wybrałem Różaniec, lecz Różaniec wybrał mnie. Stało się to w momencie, gdy zrozumiałem, nie tylko rozumem, ale i sercem, że modlitwa to nie słowa. Ogromna moc Różańca nie jest zamknięta w słowach, lecz w relacji na jaką otwiera rozważanie poszczególnych Tajemnic. Różaniec jest modlitwą twardej, męskiej walki i czułości, delikatnych poruszeń serca.
Zanim zbliżę się do Boga, zdecydowanie wyznaję wiarę, poszczególne prawdy wypowiadam jak przysięgę. Credo jest skałą, niepodważalnym fundamentem modlitwy, zbroją, w której można bez lęku stanąć do każdej walki. Staję przed Bogiem w pokorze i jednocześnie z poczuciem ogromnej dumy z niezasłużonej łaski, że jestem dzieckiem Boga, sługą jego Syna, Świątynią Ducha, a to wszystko dzieje się w Jego Kościele. Tymi słowami zaczyna się życie wieczne.
Dlatego zwracam się do Ojca, oddaję Mu siebie we władanie, proszę o odpuszczenie grzechów i sam… odpuszczam… bez jakichkolwiek warunków, tak jak i ja tego pragnę dla siebie, bo wiem, że w objęciach Ojca uchroniona będzie moja dusza od złego.
Zaczyna się walka, twarda i bezwzględna walka z grzechem i złem, z szatanem, a najważniejszym orężem jest zagłębianie się w Boży świat, w
Jego Słowo. Zasłuchanie i zapatrzenie w piękno Tajemnic. Im wchodzę głębiej, tym przeżycia stają się intensywniejsze i nie ma to nic wspólnego
z emocjami. Tak rodzi się bliskość i relacja, której słowami nie da się w żaden sposób ująć.
RÓŻANIEC – niezwykła droga do poznawania Boga.
W tej drodze idę razem z Maryją. Nikt lepiej od Matki nie nauczy człowieka czułości. Ona pokazuje wyraźnie, już na samym początku modlitwy, że trzeba być uzbrojonym w wiarę, a wiara wymaga nadziei, bo bez nadziei w chwilach słabości można stracić wszystko. A to wszystko musi być zatopione w miłości. Wiara bez miłości jest pustosłowiem, walka tylko przemocą.
Aby zbliżyć się do Boga trzeba uwierzyć, że mogę, mieć nadzieję, że w Jego mocy poznam tajemnice wiary, że każdego dnia bliżej poznam Boga. W taki sposób zbuduję w sobie miłość, którą Bóg obdarzy moje serce, abym trwonił ją dla innych całym sobą… i jeszcze więcej.
Bo Różaniec pozwala przekraczać ograniczenia duszy.
F. G.